Link 08.04.2009 :: 23:44
Komentuj (0)Troche dawno to bylo... Styczen... Ale jakos nie mialem czasu nic wrzucic, wiec teraz nadrabiamy! Ravascletto, pierwszy wyjazd w roli Pana Instruktora :P Ogolnie sie jaram! Dzialo sie naprawde sporo... Grupa baaardzo zorganizowana i uzdolniona! No na pierwszy raz na lepsza nie moglem trafic! Juz w trzeci dzien posypaly sie triki w snowparku... Tylko brawo bic!



Link 24.12.2008 :: 00:45
Komentuj (1)Niesamowite miejsce, niesamowity wyjazd... Tydzien w Cumbuco... przejazdy buggy... naprawa skrzyni biegow na srodku plazy... czolowka pkra... lokalesi robiacy kazdy trik... i wieczorne proby zamowienia penalady w ACL'u... Drugi tydzien w Paracuru... Duza polska ekipa... Spot z plaska woda, ktory przemienia sie w wave... mozna chciec wiecej? Caipirinha teeen smaak.. un mais.. un mais... yyy un mais.. por favor...
Niesamowita Brazylia! Obregado!










Link 23.12.2008 :: 16:48
Komentuj (1)Listopadowy wyjazd na lodowiec Hintertux, mozna uznac za bardzo rozwojowy... Kazdy krecil siodemki w pionie i poziomie... A wieczorami przy jednym piwku opowiesci w wielu jezykach swiata pozwalaly nam uczyc sie nowych rzeczy... Pojawili sie prosi z wielu krajow: Austria, Szwajcaria, Wlochy, Francja, Niemcy... Krotko mowiac... If u wanna be a pro like us, do not drink alcohol at all!




Link 31.10.2008 :: 19:44
Komentuj (1)Ewcia się denerwuje, krzyczy, nadaje, rzuca talerzami, że nigdzie z nią zdjęć nie mam. No to nadrabiamy i za wszelkie wcześniejsze braki fot przepraszamy...


Link 06.10.2008 :: 00:50
Komentuj (1)Wszystko na spontanie! Rezerwacja, pakowanie! Trasa makow-jaworzno-katowice-bytom-jaworzno-krakow centrum no i ostatecznie balice... 1h po czasie kiedy mielismy sie stawic na odprawie! ale przynajmniej pierwszy raz wymienili nasze nazwiska na lotnisku... a potem juz palmy, wielblady, piasek, no i najwazniejsze... wiatr.. niestety tylko 4 dni.. ale te dni byly niezapomniane... wyprawa na egipskie "suche" byla czyms niesamowitym! woda we wszystkich odcieniach niebieskiego jak w bajce, zero ludzi na wodzie... noooo baaajkkkaaa! a poza tym szaleni taksowkarze pedzacy 140km/h bez trzymanki, mile rozmowy i sprawozdania po arabsku z policja i wieczorny chill przy shishy.. mistrz! Reszta dni to czekanie na wiatr, porady Steve'a z UK oraz norweska opieka medyczna.... Nie wierzylem w zdolnosci fotograficzne Christiano Italiano, ale ostatnia fota potwierdza jego kunszt, ja na tym zdjeciu robie za tlo... tak tak, ten maly czlowiek w oddali na morzu!







Link 28.09.2008 :: 21:39
Komentuj (0)Wczasowicze, wycieczkowicze, podroznicy! Czyli SeSa wybral sie z cala Familia nad morze... Nie wiem, nie bylem, ale slyszalem, ze sie dzialo i to dosc konkretnie! Chcecie wiedziec wiecej, wysylajcie maile, a ja przekaze Szanownemu Koledze!





Link 07.09.2008 :: 21:25
Komentuj (1)Tak, taaak, taaaaaaaaaaaaaaak! Marzylem o tym od lat! Po odebraniu mnie z mcdonald'a w bba przez lodzka ekipe gnalismy nieprzerwanie do turynu. Tam znowu mcdonald pod stadionem Juve! Forza, forza! I w koncu po licznych zakretach dotarlismy do L2A. Pomimo goraczki, pierwszy wyjazd gondola o 7 rano i widok snowparku, zwalil mnie z nog. Jak to mowia "some dreams come true!" Potem 6 dni w idealnie wyszejpowanym parku, a wieczory umilal Mc Bags rymami o Waranie strasznym jak potwor z Lochness. Poza tym Mlody robil triki, ktorych nie da sie robic na zjazdowkach, a Radoslaw byl naszym ulubionym kamerzysta. Non stop krecil material, ale do czego, po co i czemu tylko w pokoju nikt nie wie! :P Z Mariola i Stefania cyknelismy tez pierwszego wieczoru sesje zdjeciowa do Vogue tak, ze zamawiajcie prenumerate! Ach zapomnialbym chodza sluchy, ze niejaki myckarz wygral turniej w kregle!





Link 14.08.2008 :: 23:44
Komentuj (0)Niesamowity spot, kite z hot stick w skladzie Thomas - Hungary, Juan - Argentina i Stefan niemiecki zajawkowicz!
Oczywiscie nieprzerwane i wyczerpujace rozmowy na temat Basii i Henka (przypalajacego nie przy swoich popielniczkach), Kibica, Malej grubej pozeraczki (pamietaj, gdy ja spotkasz badz na kolacji zawsze o 18, bo moze nic nie zostac....) z Wiktoria i Natalia....
No i przemily pan ochroniarz o 1:00 w nocy wyganiajacy nas bezskutecznie z basenu.. Number room?? eee yyyy nie rozumiem... Slucham?







Link 14.08.2008 :: 23:26
Komentuj (0)Hel 2008 dal rade jak zwykle! na zdjecia czasu nie bylo... jedyne foty to konie na polarisie o 6:00 wcinajace trawe.... zachod o ktorejs tam... i z sq! imprezy mistrz i mega zajawka na kite'a!


Link 14.08.2008 :: 23:18
Komentuj (0)Dublin




